„- Ale przecież!” …Cicho malkontenci! Ja chcę jeździć Alfą!

Rudzi są wredni, a blondynki tępe jak trzonek od łopaty. Wiemy też, że każda osoba w okularach to mądrala. Grubi są leniwi i całymi dniami jedzą w McDonaldzie. Mężczyźni nie gadają, a kobiety lubią obrazić się nie wiadomo za co. A jak się to ma do narodów? Polacy tylko piją i kradną. Ruscy za to tylko piją. Angole to różowe małpy z krzywymi zębami. Hiszpanie rzucają osłami. Niemcy są obleśnymi blond-czołgami z ogolonymi nogami. Niemieckie kobiety też, tylko mają damskie imiona. Murzyni, od początku świata, potrafią tylko grzebać kijem w ziemi. A każdy skośnooki to Chińczyk, obojętnie czy pochodzi z Korei czy Japonii.

Stereotypy. Kurde uwielbiam stereotypy, ponieważ niesamowicie mnie bawią! Najlepsze są te w motoryzacji. Mój sąsiad jest ich królem! Ciągle słyszę od niego, że auta na „F” czyli Fordy, Fiaty i „francuzy” się psują. Natomiast BMW jest kosztowne, a „koreańce” to nie wiadomo co. Najlepsze są ponoć Ople i VW. Szkoda, że codziennie widzę go, jak leży na parkingu pod swoją Corsą uwalony smarem po same łokcie, podczas gdy ja wyjeżdżam dziarsko moim francuskim dieslem.

To prawdziwy człowiek, który zna się na autach. Nie interesuje go ich wygląd, osiągi oraz cały „bagaż emocjonalny”, jaki ze sobą niosą. Interesuje go tylko spalanie, wielkość wnętrza, łatwość użytkowania i awaryjność. Design i styl są dla kobiet i 10-latków. Dla osoby takiej jak on, MINI Cooper mojej Magdy jest jak graffiti Banksy’ego dla emeryta. Kompletnie bez sensu…

– Fajne, fajne, ale pewnie dużo pali i w ogóle bagażnik taki niewielki

Domyślacie się pewnie, że się nie dogadujemy…

Dlatego, gdy zajechałem pod blok nową Alfą Romeo Giulietta, która będzie bohaterem tej radosnej gawędy, od razu dopadł mnie ze swoimi utartymi tekstami jak Jehowy! Usłyszałem, że włoskie to się ciągle psuje, że mechanicy klną na przeguby (Dobry Bóg raczy wiedzieć czemu?) , że tylne zawieszenie kosztowne i że pewnie pali jak smok, a elektronika to już w ogóle pewnie nie działa od wyjazdu z fabryki. Dodam, że sąsiad-znawca miał w życiu całe ZERO samochodów marki Alfa Romeo. Pisane cyfrą wygląda tak – 0…

IMGP9166

Normalnie przytakuję i odchodzę, bo nie widzę sensu w kopaniu się z koniem, ale tym razem skwitowałem jego wywód jednym zdaniem:

– Panie, ale jak to się prowadzi i wygląda!

Spojrzał na mnie jak pies na tablicę Mendelejewa i odszedł mrucząc pod nosem „ale przecież przeguby…”

Alfa Romeo, więc. Najbardziej stereotypowa marka w tym kraju, zaraz po VW. Samochodowy odpowiednik wątróbki z cebulką. Niektórzy dadzą się za nią pokroić (ja). Inni (nudziarze) patrzą na nią z obrzydzeniem jak na płonącą non-stop niszczarkę do pieniędzy. A tak naprawdę jeździ nimi dosłownie 15 osób w kraju, i tylko one mają pojęcie o tej marce!

IMGP9084

I uważam to akurat za zabawne i dobre. Jadąc Alfą Romeo widzisz cały przekrój ludzkich min, od uśmiechów entuzjazmu do ubolewania i litości. Sam rozpowiadam różnego rodzaju zabawne anegdoty o płonących na poboczu włoskich autach! Dzięki temu Alfy i Fiaty zyskują pierwiastek szaleństwa i nutę kapryśności. Są autami dla ludzi, którzy cenią sobie styl ponad wszystkie przeszkody. I to czyni je tak oryginalnymi i nietuzinkowymi.

IMGP9180

Alfa stała się w końcu symbolem „inicjacji” motozapaleńców. Mówi się, że nie jesteś prawdziwym entuzjastą, jeżeli nie miałeś nigdy Alfy Romeo. Ja sam jestem pewien, że kupię jedną z nich, choćby rzeczywiście miała stawać co rano w płomieniach.

I najchętniej chciałbym, żeby była to jakaś stara GTV’ka albo Spider, którym zachwycałbym się co rano, mimo tego, że byłby już podrdzewiałym szrotem bez mocy i przyczepności, z wnętrzem ciemnym i smutnym jak piwnica pedofila! Ale wiem, że jestem gruby – przez co wygodny i leniwy, dlatego stawiałbym na jakąś nowszą, bardziej cywilizowaną Alfę.

I z tych wszystkich najlepsza byłaby testowana przeze mnie Giulietta! Bo jest takim sportowo-miejskim all-around’erem.

Przez pierwsze 20 minut od odebrania kluczyków jechałem szczerząc się jak głupi do sera. Taką radość sprawił mi ten hatchback. Niestety, w tym momencie, mój dziennikarski obiektywizm się kończy, ponieważ uważam, że prawie wszystko w tym aucie jest wspaniałe!

Niewielki 1.4 litrowy silnik wydobywał z siebie zadziwiająco sportowy, bulgoczący dźwięk i godne uwagi 170 koni mechanicznych, które rozchodzą się poprzez elektroniczną szperę na przednie koła! Sądzę, że mało kto rozpoznałby w tym silniczku tak ubogą pojemność, ponieważ napędza i brzmi jakby miał minimum 2 litry pojemności lub 6 cylindrów.

IMGP9108

Wruuum Wruuum – jestem włoskim silnikiem, pożyczałem cukier od Ferrari, a z Maserati kończyłem podstawówkę – wruuum wruuum! Fajnie!

IMGP9114

Zawieszenie walczące pomiędzy sportem, a komfortem, z niezależnym systemem Multilink, wspomniana wcześniej szpera Q2, dająca poczucie stabilności i sztywności na szybkich zakrętach oraz system hamulcowy Pre-fill są nieziemskie! Gdy śmigałem wiejską drogą, zza zakrętu wyłonił mi się kombajn bizon z kierowcą rolnikiem, który był tak zajęty swoją czapką a’la wójt Kozioł z Wilkowyj i radiem VOX FM, że zajął całą drogę. Przyspawałem, więc stopę do hamulca z myślą, że to do cholery nawet nie moje auto i nie mogę nim sobie od tak wjeżdżać w rolników. Alfa pisnęła oponami, wgryzła się w asfalt i stanęła dęba dobre kilka metrów przed panem Koziołem i jego Bizonem.

IMGP9109

Nie spodziewałem się tak radykalnie zestrojonych hamulców, w tak w miarę zwykłym hatchbacku. Naprawdę cudo!

IMGP9150

Auto jest więc w miarę szybkie, jeździ o wiele lepiej niż się spodziewałem, hamuje jak sportowy wyjadacz i zakręca jak złe, dając sporą swobodę zanim włoska piastunka od ESP wkroczy do akcji!

Do tego dochodzi system DNA, którym możemy ustawić sobie auto na bardziej lub mniej (po co?) sportowy „feeling”. Albo na kiepskie warunki atmosferyczne, których nie uświadczyłem podczas testu.

IMGP9078

Inżynierowie Alfy nie spoczęli na laurach nad poranną latte! Wzięli się do roboty i krzycząc oraz machając rękami stworzyli bardzo zgrane połączenie sportowego prowadzenia z nieinwazyjną, niemęczącą wygodą użytkowania.

IMGP9156

Nie muszę was przekonywać, że Alfa wygląda pięknie. Popatrzcie na zdjęciach, jak ma poprowadzoną linię, z oldschoolowo długą maską i krótkim tylnym zwisem. Owadzie światła z przodu i klasyczny dla Alfy grill są niepowtarzalne. Szkoda tylko, że moim zdaniem Giullieta straciła sporo pazura, w porównaniu na przykład do przodów 159tki/Brery czy GT’ki lub 147ki… Mamy teraz więcej stylu i harmonii niż agresywnego temperamentu. Szkoda, bo marki takie jak Mazda i Citoren, które tak rozkręciły się z designem swoich aut, że aż ciężko się za nimi nie odwrócić, nie śpią.

Z klasycznej Alfy mamy za to romboidalny grill, klamki drzwi tylnych ukryte w słupkach i podłużne tylne reflektory, więc jakaś kontynuacja stylu jest.

IMGP9110

Więcej tego stylu spodziewałem się też we wnętrzu auta. Oczywiście jest włosko – mnóstwo czerwonych i chromowanych wstawek, czerwone skórzane fotele i zegary osadzone w tubach! Fotele te, wsadzone na przykład do Skody, nazwalibyście wulgarnymi. Ale nie tu, we włoskim aucie myślicie o nich – stylowe. Ale jakość niektórych plastików porównałbym do jednorazowych kubków. Zdarzały się twarde, śliskie połacie z tworzywa, które poskrzypywały pod naciskiem palca. Może dotyczy to trochę tańszych wersji wyposażenia?

IMGP9175

IMGP9073

Na plusa zasługują jednak fajnie dopracowane smaczki, jak aluminiowa gałka biegów, piękne wyloty nadmuchów na środku konsoli, czy znaczki Alfa Romeo na pedałach i progach.

IMGP9080

IMGP9188 IMGP9187

Właśnie takie rzeczy, taka dbałość o oryginalność i styl sprawiła, że uważam Giuliettę za jeden z najfajniejszych modeli na rynku stylowych hatchbacków. Dumnie może opuścić przyłbicę i stanąć do walki o klienta naprzeciw takich ślicznotek jak Mazda 3, Citroen DS4 czy Merc klasy A.

IMGP9158

Ale kim jestem, żeby oceniać to auto i polecać wam albo gnoić? Jestem nieobiektywny, jestem ślepy na wady, wyolbrzymiam zalety. Patrzę na zdjęcia ozdabiające ten felieton i wzdycham! Patrzę i nie widzę auta jako środka transportu tylko sporą bryłę wypełnioną stylem, pasją i włoskim ogieniem! Widzę turyński cud i dobrze mi z tym!

Wy może widzicie alfę romeo, ale ja widzę ALFĘ ROMEO!

Zapisuję się więc do klubu Anonimowych Alfaholików…

To już klasyczne miejsce na podziękowania! Oczywiście dla salonu Automobile Torino dealer Fiat-Alfa Romeo na ulicy Mełgiewskiej w Lublinie! Polecam, bo pracują tam naprawdę fajni, zapaleni motoryzacją ludzie!

Drugie podziękowanie kieruję do mojej Magdy! Za te fajne zdjęcia, co je oglądacie:)

Reklamy

6 comments

  1. Beast_Slayer

    Ja tam na Fiaty nie mogę narzekać. Służyły i służą wiernie w mojej rodzinie. Ojciec kupił w tym roku taką Giulettę jak w artykule – prawdziwa poezja. Jak ktoś woli niemieckie klocki bez polotu to jego sprawa – kwestia gustu, ale moim zdaniem najpiękniejsze samochody zawsze pochodziły z gorącej Italii.

  2. macminik

    Tomw takim razie zapraszam na Alfaholików…. Jestem uzależniony od Alfy od kilku lat i jakoś nie ma z nią złych wspomnień. Owszem, ma swoje kaprysiki niczym piękna kobieta, która w najmniej oczekiwane chwili powie, że nie ma akurat dziś iść z Tobą na randkę, co nie znaczy że jestem na nią zły, bo jak pójdzie to czuje się jak książę na białym koniu. Z Alfa jest podobnie, czasem coś nie zadziała, czasem z niewiadomych powodów zaświeci sie jakaś kontrolka, co nie zmienia faktu ze gdy uruchamiamy silnik i jedziemy, te wszystkie kaprysiki zostają daleko za nami. Cudowne samochody. Owszem, Alfy pała nieco więcej jeśli nie jedzi się nimi „po dziadkowemu” ale nimi nie da sie tak jeździć…. Zreszta kogo obchodzi ile pali Alfa ? Pali tyle ile musi, ani litra mniej ani więcej.

    Były użytkownik Alfy 146 1.8 Boxer, obecnie 147 2.0 TS.

    Autor absolutnie ma u mnie dobre duże piwo za ten tekst…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s